Marzec i kwiecień to czas, w którym następuje ostatni, ale czasem bardzo ciężki atak wszelakiego rodzaju infekcji górnych dróg oddechowych. Jest to czas bardzo trudny szczególnie dla osób starszych dlatego, że ich organizm zmęczony po zimie reaguje na wszelkiego rodzaju „zarazki” ze zdwojoną siłą. Ojciec Grzegorz, który był skarbnicą różnego rodzaju przysłów, powtarzał przysłowie „jeżeli starzec przeżyje marzec, resztę miesięcy otrzymuje w darze”.

Większość z nas wiele godzin w ciągu dnia, zarówno w pracy, jak i w czasie wolnym, poświęca na wpatrywanie się w ekran komputera. Oczy nie są przygotowane na tak dużą dawkę promieniowania tych urządzeń, a także na tak długi wysiłek oczu związany z ciągłym skupianiem wzroku na małej powierzchni ekranu. Jak chronić je przed szkodliwym oddziaływaniem? Jednym z elementów profilaktyki rozwoju wad wzroku jest wówczas stosowanie okularów korekcyjnych ze szkłami antyrefleksyjnymi. Należy również dbać o odpowiednie nawilżenie rogówki oka.

Alergicy już od końca stycznia czują, że coś wisi w powietrzu. Tym czymś są pyłki drzew. Jeżeli nasze oczy zaczynają łzawić, a w nosie czujemy świąd, który wywołuje salwy kichania w styczniu, to najprawdopodobniej jesteśmy uczuleni na leszczynę lub olchę. W lutym dodatkowo pylić zaczyna wierzba, a w marcu topola i brzoza. W kwietniu pylić zaczynają jeszcze trawy i dęby. Apogeum pylenia przypada na okres od maja do sierpnia.

Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że dieta śródziemnomorska bogata w warzywa i owoce zmniejsza zapadalność na choroby układu krążenia, nowotwory, cukrzycę i artretyzm. Jednym z królów diety śródziemnomorskiej, prócz oliwy i wina, są pomidory. Poddano je zatem wnikliwej analizie, w wyniku której okazało się, że jedną z kluczowych prozdrowotnych substancji, którą zawierają te dorodne warzywa, jest czerwony barwnik zwany likopenem.

Źle leczona cukrzyca może być przyczyną innych chorób. Wynika to z tego, iż wysoki poziom glukozy w surowicy krwi uszkadza wewnętrzną warstwę naczyń krwionośnych zwaną śródbłonkiem. Uszkodzony śródbłonek ułatwia powstawanie blaszki miażdżycowej w ścianie naczynia a w konsekwencji jego zwężenie. Jeżeli dzieje się to w dużych naczyniach nazywamy to fachowo makroangiopatią, a jeżeli ten proces dotyczy małych naczyń to jest to mikroangiopatia. Mikroangiopatia może prowadzić do uszkodzenia wielu narządów, np. siatkówki oka, może to w skrajnych przypadkach powodować nawet ślepotę.

Proces zwyrodnieniowy stawów przede wszystkim dotyka chrząstek stawowych. Zarówno dieta, jak i preparaty ziołowe mogą być w tym przypadku przydatne. Co do diety dobre efekty osiąga się po pierwsze stosując przeciwzapalnie działające kwasy Omega-3, które występują w tłustych rybach, w oleju lnianym i w mniejszej ilości w oleju rzepakowym. Z dietetycznych produktów spożywczych korzystne efekty osiągnie się również poprzez zażywanie substancji bogatych w kolagen (więcej na ten temat w artykule pt. Kolagen). Naturalne produkty używane do suplementacji diety u osób ze zwyrodnieniem kolan w naszym Centrum, to te które zawierają: ekstrakt z korzenia hakorośli oraz siarczan glukozaminy. Preparatem, który zalecamy w przypadku suplementacji diety u osób ze zwyrodnieniami stawów jest Artrobon. Zawiera on w swoim składzie stężony ekstrakt z korzenia hakorośli. Jego ilość w produkcie wynosi

Dotychczas odkryto 29 typów kolagenu. Ta substancja stanowi 33% wszystkich białek obecnych w naszym organizmie. Kolagen jest spoiwem naszego ciała. Warunkuje sztywność kości oraz wytrzymałość tkanek. To budulec komórek układu nerwowego, skóry, mięśni i kości. Wchodzi między innymi w skład chrząstek czy rogówki w oku. Jego niedobór prowadzić może do żylaków, przepukliny, zmian w obrębie płuc, osteoporozy, zwyrodnienia kręgosłupa i stawów, a także szybszego starzenia się skóry. Naturalnym źródłem kolagenu jest żywność. Występuje on w produktach pochodzenia zwierzęcego (galarety, wywary kostne, wywary ze skóry, chrząstki, galaretki owocowe). Spożywanie tych substancji ma znaczenie, gdyż ich dostarczanie wzmaga syntezę endogennego kolagenu.

Świadomość zatrutego przez smog, np. środowiska, zła dieta, a także narastający stres sprawiają, że chcemy się „odtruwać”. Czasami widzimy na rynku produkty, które mało mają wspólnego z działaniem odtruwającym, a posiadają tylko chwytliwą, marketingową nazwę. A jak jest naprawdę? Aby skutecznie eliminować z naszego organizmu substancje toksyczne, zarówno te, które „przybyły” z zewnątrz jak i te które produkuje nasze własne ciało, należy stymulować po pierwsze: •

Zespół profesora Jana Lubińskiego z Pomorskiego Uniwersytety Medycznego wykrył, że ponad połowa z mieszkańców Polski jest zatruta metalami ciężkimi, takimi jak ołów, rtęć, kadm. Powoduje to zwiększenie ryzyka raka. Zatrucie środowiska jest głównym źródłem ołowiu w organizmie, a rtęć w dużej mierze pojawia się na skutek stosowania licznych kosmetyków. Kadm kumuluje się w rybach morskich, które spożywamy.

Jak dowiedli naukowcy z prestiżowego uniwersytetu King’s College London od długości snu i jego jakości zależy to, czy będziemy częściej lub rzadziej zapadać na choroby układu krążenia, a także na choroby metaboliczne, zwłaszcza na otyłość. Dłuższy sen powoduje zmniejszenie spożycia cukrów prostych o 10 g. Ma to bardzo duże znaczenie w zapobieganiu otyłości, gdyż wzrost poziomu glukozy w surowicy krwi powoduje następowe zwiększenie stężenia insuliny. Insulina nie tylko buduje tkankę tłuszczową, ale i zapobiega jej wykorzystywaniu przez organizm, jako materiału energetycznego.