Czy może Pan Doktor przybliżyć problem fibromyalgi?

Szacuje się, że na fibromylagie może chorować kilka procent populacji. Szczyt zachorowania kształtuje się między 30 a 50 rokiem życia. ¾ chorych to kobiety. Dolegliwości polegają na przewlekłym bólu, najczęściej zlokalizowanym w obrębie pleców, któremu towarzyszy uczucie drętwienia w kończynach. Częściej występują rano. Ból ma różny charakter, pacjenci odczuwają kłucie, uczucie pieczenia, źle tolerują zimno, czasami odczuwają sztywność całego ciała zwłaszcza w godzinach porannych a nawet obrzęki ciała. Dolegliwości nasilają się przy zmianach pogody, gdy pacjent przemarznie, ale również w stresie czy w infekcjach. Najlepiej chory czuje się w ruchu.

Choroba ta postrzegana jest w różny sposób, był taki czas, kiedy uważano, że jest to jedna z masek depresji. Dlatego, że chorzy w przypadku fibromyalgi skarżą się na przewlekłe zmęczenie, bezsenność, problem z koncentracją oraz obniżenie nastroju. Z tego też powodu stosowano leki przeciwdepresyjne (zwłaszcza z grupy inhibitorów zwrotnego wchłaniania serotoniny).

Jak przebiega diagnostyka i leczenie pacjenta z fibromyalgią w Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza?

Fibromyalgia jest chorobą z „wykluczenia”, zazwyczaj gdy trafia do mnie pacjent z tą chorobą, przeszedł on już neurologa, reumatologa, psychiatrę. Aktualna nomenklatura traktuje fibromyalgię, jako coś innego niż depresja, a skoro tak to moim zdaniem nie ma wskazań do stosowania chemicznych leków przeciwdepresyjnych, jak również leczenie lekami przeciwpadaczkowymi. Natomiast warto zalecić preparaty ziołowe na bazie ekstraktu z dziurawca, preparaty zawierające tarczyce bajkalską, która poza działaniem przeciwzapalnym dodaje pacjentowi energii. Ja stosuję ponadto preparaty zawierające korzeń hakorośli, siarczan glukozaminy. Pomocne jest również wcieranie w bolesne miejsca preparatów ziołowych.

Jednak największą rolę przypisuję działaniu terapii manualnej i nie chodzi tu o tzw. „nastawienie kręgosłupa”, ale o terapię tkanek miękkich. Osobiście uczę pacjentów wykonywania mobilizacji stref komórkowo-bólowych. Odwołuję się także do akupunktury oraz innych naturalnych metod. Taka holistyczna terapia daje najlepsze efekty.