Ma to duże znaczenie przy antybiotykoterapii. Powszechnie wiadomo, iż antybiotyki nie działają selektywnie - niszczą wszystkie bakterie, i te dobre, i te złe. Konsekwencją tego jest namnażanie się grzybów w jelitach. Inne leki również mogą niszczyć prozdrowotne bakterie – są nimi niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) oraz leki, które zmniejszają wydzielanie soków żołądkowych, np. tzw. blokery pompy protonowej stosowane w przypadku refluksu żołądkowo-przełykowego. Poza dietą bogatą w błonnik i inulinę lekarze i farmaceuci zalecają często w takich przypadkach stosowanie probiotyków, czyli preparatów zawierających w swoim składzie korzystne bakterie jelitowe (im większa ich ilość i różnorodność w preparacie tym lepiej). Najlepiej, aby były one w formie mikrokapsułkowanej. Mikrokapsułki chronią bakterie przed zniszczeniem w soku żołądkowym, dzięki czemu, kiedy docierają do jelit, wciąż są biologicznie aktywne. Ważne jest też, aby szczepy używane w probiotykoterapii były zidentyfikowane i miały udowodnione działanie terapeutyczne oraz aby były podawane przez dłuższy czas. Niestety pacjenci często stosują probiotyki tylko przez okres antybiotykoterapii, a to stanowczo za krótko. Należy stosować suplementację nawet 2-3 tygodnie po zakończeniu przyjmowania leków, a czasami nawet dłużej.

Powiązane produkty