W XXI wieku, w którym tempo życia bywa zawrotne, a jakość żywności znacznie się pogorszyła, obserwujemy sytuację, w której wiele osób, zwłaszcza młodych, to osoby niedożywione - nie znaczy to, że mają niską masę ciała. Ich niedożywienie jest efektem tego, że jedzą produkty ubogie w mikro- i makroskładniki, witaminy, białka czy nienasycone kwasy tłuszczowe. Ludzie Ci mogą nawet chorować na otyłość, co nie zmienia faktu, że są niedożywieni. Brak odpowiedniej jakości pożywienia można nadrobić przykładając dużą wagę do swojej diety i wybierając tylko odpowiednie, wartościowe produkty.

Lęk przed boreliozą sprawia, że niektórzy ludzie całkowicie rezygnują z wychodzenia do parków i miejskich terenów zielonych. Szczególnie unika się krzaków i zarośli mając przeświadczenie, że w tych miejscach najczęściej można zostać ukąszonym przez kleszcza. Jak się okazuje, strach jest przesadzony, gdyż naukowcy dowiedli, że kleszcze najczęściej można spotkać na ścieżkach, którymi przechadzają się zwierzęta leśne. Jest tam ośmiokrotnie więcej kleszczy niż w zaroślach. Wynika to z faktu, że kleszcze żywiąc się krwią zwierząt bytują w miejscach, w których spotkanie z potencjalnym żywicielem jest dużo bardziej prawdopodobne.

Strach przed boreliozą jest dość powszechny. Jak można się zabezpieczyć przed tym schorzeniem czasie letnich eskapad do lasu. Wskazany jest odpowiedni ubiór oraz substancje naturalne odstraszające kleszcze (olejki eteryczne: anyżowy, eukaliptusowy, z trawy cytrynowej, cytronellowy, salicylan metylu, octan etylu lub olejek eteryczny golteriowy). Najważniejszym jednak elementem profilaktyki zdrowotnej jest

Jak dowiedli naukowcy z prestiżowego uniwersytetu King’s College London od długości snu i jego jakości zależy to, czy będziemy częściej lub rzadziej zapadać na choroby układu krążenia, a także na choroby metaboliczne, zwłaszcza na otyłość. Dłuższy sen powoduje zmniejszenie spożycia cukrów prostych o 10 g. Ma to bardzo duże znaczenie w zapobieganiu otyłości, gdyż wzrost poziomu glukozy w surowicy krwi powoduje następowe zwiększenie stężenia insuliny. Insulina nie tylko buduje tkankę tłuszczową, ale i zapobiega jej wykorzystywaniu przez organizm, jako materiału energetycznego.

Tłuszcze, krytykowane przez całe lata, wracają do łask w postaci wysokotłuszczowych i niskowęglowodanowych diet. Dlaczego tak jest?

Przyczyną choroby jest infekcja wirusowa, dlatego stosuje się w jej przypadku surowce zielarskie powodujące hamowanie replikacji wirusów. Najczęściej używa się ekstraktu z kitu pszczelego, czyli propolisu oraz olejków eterycznych, takich jak np. olejek z drzewa herbacianego. Substancje te spotykamy, m.in. w aerozolu Anginbon lub kremie Apibon. Im wcześniej rozpocznie się terapię tymi preparatami tym szybciej ustąpią objawy. Dlatego sugerujemy stosować je często, nawet co 1–2 godziny, jak najszybciej po zauważeniu zmian chorobowych.

Coraz więcej publikacji naukowych informuje o tym, że osoby cierpiące na choroby psychiczne, poza lekami ordynowanymi przez lekarzy psychiatrów, potrzebują również właściwej suplementacji diety.

Osteoporoza jest chorobą kości, w której zmniejsza się masa kostna a przez to zwiększa się skłonność do złamań. Częściej dotyka osoby szczupłe, zwłaszcza kobiety. Postęp choroby szczególnie nasila się w okresie klimakterium.
Te informacje są powszechnie znane. Należy jednak pamiętać o tym, że pewne stany chorobowe mogą przyspieszyć powstawanie osteoporozy. Należą do nich:
- RZS
- Nadczynność

Osteoporoza zależy od wielu czynników. Dotychczas w jej profilaktyce zalecaliśmy przede wszystkim aktywność fizyczną oraz suplementację diety Witaminami D3 i K2 (MK7) Ojca Grzegorza. Stosowaliśmy również odwary z mieszanki ziołowej OrganicKrzem. Najnowsze badania (2018 r.) przedstawione w Journal of Internal Medicine rzuciły jednak nowe światło na profilaktykę osteoporozy u osób w wieku starszym. Badaniu poddano kobiety, których średni wiek wynosił 76 lat. Spożywały one probiotyki, konkretnie szczep Lactobactillus Reuteri 6475.

Nasze kości wzmacniają się do 25 roku życia. Między 25 a 30 rokiem życia masa kostna jest na tym samym poziomie, ale po 35 roku życia zaczyna się zmniejszać. W ciągu 15 kolejnych lat, czyli do 50-tki ubywa nam około 8-10% kości gąbczastej i od 2-4% kości zbitej. Ubytek masy kostnej w okresie klimakterium radykalnie przyspiesza, a w skrajnych przypadkach jest to aż 4% na rok.