Piękny uśmiech to nie tylko białe zęby ale także równe zęby. W związku z tym coraz częściej spotykamy się z osobami, które decydują się założyć aparat ortodontyczny. Nie dotyczy to tylko dzieci i młodzieży. W związku z pogonią za aktualnymi kanonami piękna oraz popularyzacją usług ortodontycznych na aparaty decydują się osoby po 20, 30, a nawet 40 roku życia. Czy warto? Wszystko ma swoje wady i zalety. Ceną „równych” zębów jest nie tylko kwota, którą płacimy ortodoncie za wykonanie i założenie aparatu. Każda jego regulacja, która odbywa się co około 1-1,5 miesiąca to kolejne nakłady finansowe. Do tego dochodzi jeszcze koszt tzw. aparatu retencyjnego, który nosić należy nawet kilka lat po zdjęciu aparatu stałego.

A co z aspektem innym niż finansowy? Należy brać pod uwagę to, że przez cały okres „prostowania” zębów (średnio 2-3 lata) uśmiechamy się eksponując aparat, co nie wygląda korzystnie. Dodatkowo zmiana położenia zębów w szczęce powoduje dyskomfort i ból, szczególnie po regulacji aparatu. Utrudnione jest mycie zębów, a na skutek otarć o metalowe elementy w jamie ustnej pojawiają się liczne afty i zranienia. Dlatego zdarza się, że niektórzy decydują się zdjąć aparat ortodontyczny po upływie kilku dni od jego założenia. Dla osób bardziej zdeterminowanych, które nie zrezygnowały tak łatwo, w przypadku podrażnień, otarć, aft, a nawet skaleczeń polecamy stosowanie preparatu Anginbon. W jego skład wchodzą: olejki eteryczne (anyżowy, z drzewa herbacianego, eukaliptusowy, tymiankowy, szałwiowy, melisowy, goździkowy, cynamonowy) oraz mentol, ekstrakt z propolisu i destylatu oczarowego. Złagodzi on podrażnienie i przyśpieszy gojenie ran w obrębie jamy ustnej. W skali całego przedsięwzięcia koszt zakupu jest niemal „żaden”, a ulga, którą przyniesie może okazać się bezcenna. Anginbon nadaje się znakomiecie nie tylko do łagodzenia skutków noszenia aparatów ortodontycznych, ale także pomocny jest w pielęgnacji jamy ustnej w bólach gardła, pleśniawkach i w opryszczce.

Powiązane produkty